Wobec wielu trudności z porozumieniem z generałem pruskim Fryderykiem Kalkreuthem – właścicielem Łęcznej, władze austriackie brały pod uwagę możliwość przeniesienia łęczyńskich jarmarków, cieszących się wówczas międzynarodową sławą, do miasteczka skarbowego Puchaczowa gdzie były podobne warunki dla postoju bydła i koni jak w Łęcznej. Zrezygnowano jednak z ich przeniesienia wobec konieczności przeprowadzenia w Puchaczowie wielu prac przygotowawczych oraz inwestycji komunalnych. W międzyczasie władze austriackie oddały Puchaczów (za Siedlce) we władanie Adama Czartoryskiego i sprawa upadła.

W okresie wojen 1806–1807 jarmarki podupadły i nawet jarmark bożocielny w Łęcznej wypadł słabo. W roku następnym było już lepiej, a to za sprawą – jak to określiły władze austriackie „patriotycznego czynu ks. Adama Czartoryskiego” – który udostępniał bezpłatnie na pastwiska dla przechodzącego bydła lasy i łąki w swoich dobrach puchaczowskich.

Było to wydarzenie nie lada, gdyż na udanych łęczyńskich jarmarkach korzystały również dobra puchaczowskie, co może potwierdzić rok 1803 kiedy leśniczy „wymusił” na kupcach po 30 zł spaśnego za korzystanie z tutejszych łąk i lasów.