Dla purytanów, którzy wierzyli w nadrzędny autorytet Biblii, posiadanie angielskojęzycznego przekładu Biblii było sprawą najwyższej wagi.
Każda kolejna porcja politycznych rozczarowań stawiała purytanów zarówno indywidualnie, jak i w ramach poszczególnych kongregacji w obliczu nowego kryzysu. Pytanie brzmiało – czy powinni pozostać konformistami i pozornie dostosowywać się do nakazów budzącego ich odrazę reżimu religijnego, czy też podjąć decyzję o oddzieleniu się od oficjalnego kościoła, co było nielegalne.
1625 do 1660 Książę Karol został królem Anglii po śmierci swojego ojca w 1625. Był on bardzo nieufny wobec purytanów (którzy podtrzymywali opozycję wobec zarządzeń eklezjalnych jego ojca), postrzegając ich jako buntowniczych (podobnie jak jego ojciec, wierzył w „boskie prawo królów”). W tym czasie do purytanów odnoszono się częściej jako do dysydentów.