Swą zażyłość z Marcjalisem wspomina też z sentymentem w liście do Korneliusza Pryskusa Pliniusz Młodszy.
Jego protektorami i patronami byli, oprócz Seneki Młodszego i Syliusza Italika, poeta-elegik Arruncjusz Stella, u którego Marcjalis mieszkał jakiś czas w domu na Suburze, a także Stertyniusz Awitus, poeta, konsul z 92 roku. Szczególnie bliskie i swobodne stosunki, mimo zależności, łączyły poetę z bogatym prawnikiem Akwiliuszem Regulusem. Marcjalis pochwałami obdarzał ponadto Appiusza Norbana, byłego konsula i zarządcę prowincji Bitynii, człowieka niezależnego od cesarza Domicjana i Licyniusza Surę, cieszącego się później wielkim zaufaniem Trajana. Zabiegając o względy na dworze cesarskim chwalił również współpracowników Domicjana: Parteniusza, Kryspina, Earyna. Domicjan obdarzył wprawdzie poetę honorowym tytułem ekwity, nigdy jednak nie przyjął go na Palatynie i nigdy nie udzielił mu większej pomocy.
Wydawał kolejne zbiory swoich wierszy cieszących się dużym powodzeniem u czytelników. Wiódł życie monotonne. Nie sprawował żadnych urzędów, nie robił interesów, nie założył rodziny, prawie nie opuszczał Rzymu. Raz tylko w 87 roku wybrał się do Galii Przedalpejskiej, ale szybko wrócił.