W tym czasie we wsi mieszkali także Georg Lipke i Jacob Kloss. Natomiast Andres Dombrowsky w 1678 r. za niesolidność, zaniedbanie budynku gospodarczego i pozbycia się żywego inwentarza oraz sprzętów rolniczych, został zdegradowany do funkcji robotnika rolnego w folwarku Neuhof. Jego gospodarstwo wraz z ziemią otrzymał Christoph Pohl (wraz z dwoma latami wolnizny). W 1714 r. nie płacono czynszu z ośmiu włók, leżących odłogiem.

Na początku XX w. wieś dwukrotnie padła ofiarą dużego pożaru, w 1910 i 1917 roku (ostatni od uderzenia pioruna). Kilka lat później w pożarze spaliły się zabudowania Clementine von Blonski. W zgliszczach znaleziono nieżywą kobietę. Oględziny wykazały, że zginęła od uderzenia siekierą, a pies od uderzenia łopatą. Wszystko wskazywało, że pożar wywołano dla zatarcia śladów zbrodni. Po jakimś czasie policja zatrzymała Alfreda Kreuchela (pochodził z Bałąga w gminie Jonkowo), który w banku wymieniał złote i srebrne monety, pochodzące z rabunku. Jako czeladnik uczył się zawodu w Pelniku u rzeźnika Ottona Grabowskiego. W tym czasie często odwiedzał Clementine von Blonski i wszedł z nią w bliskie kontakty. Sprawca morderstwa został skazany na wieloletnie więzienie.