Konie z Manieczek (tzw. „remonty”) zasilały armię w wojnie polsko-bolszewickiej i w latach następnych. Witold Prus-Głowacki uczestniczył w powstaniu wielkopolskim i kampanii 1919 w 15 Pułku Ułanów Poznańskich. Był prezesem kółka rolniczego w Brodnicy, organizował praktyki rolnicze, szkolenia z hodowli i doświadczalnictwa. Był instruktorem paramilitarnych członków śremskiej organizacji „Krakusów”.
Gdy 26 lutego 1927 r. Sejm ustanowił „Mazurek Dąbrowskiego” Hymnem Polski, stało się to okazją do corocznych upamiętnień w kaplicy Wybickiego i parku.
Po wybuchu II wojny światowej w 1939 r. Głowaccy zostali wysiedleni przez Niemców do Generalnej Guberni. Witold znalazł się na liście Gestapo do rozstrzelania, ale przypadkiem uniknął egzekucji. Uczestniczył w kampanii wrześniowej, m.in. w bitwie nad Bzurą.
Manieczki dostały się w ręce barona Wolfganga von Fircks, który otrzymał je w darze od Himmlera za zasługi na froncie polsko-niemieckim oraz za zasługi jego syna, Ottona von Fircksa. Otto von Fircks był szefem powiatowego sztabu SS ds. wysiedleń w Gnieźnie, a następnie zajmował się akcją kolonizacyjną Heim ins Reich z ramienia Centrali Przesiedleńczej w Łodzi (niem. SS-Ansiedlungsstab Litzmannstadt).