Pruska piechota wciąż znajdowała się w eszelonach od lewej, i skrajne lewe bataliony, które odparły francuskie kolumny, szybko otworzyły silny ogień muszkietowy do bezradnych mas. Kule spadające na czoło i lewą kolumnę nieprzyjaciela wprowadzały jeszcze większy chaos. Tymczasem von Seydlitz po chwili odpoczynku rzucił swoje szwadrony na prawą kolumnę wroga. Ten całkowicie nieoczekiwany atak sprawił, iż sojusznicza piechota załamała się i rzuciła do ucieczki. Soubise i książę Hildburghausen, który został ranny, utrzymali jeden albo dwa pułki razem, lecz reszta rozproszyła się w terenie. Bitwa trwała mniej niż półtorej godziny, zaś ostatni epizod z walką piechoty nie dłużej niż piętnaście minut. Tylko siedem pruskich batalionów weszło w kontakt z wrogiem i zdołały one oddać pięć do piętnastu strzałów na żołnierza.
Następstwa Generał von Seydlitz i książę Henryk Pruski – dowódcy kawalerii i piechoty, zostali ranni, lecz ogólne straty pruskiej armii wyniosły zaledwie ok. 550 ludzi. Sojusznicy cesarsko-francuscy stracili ok. 10 tysięcy ludzi (wliczając 5 tys. wziętych do niewoli), ponadto 72 działa, 21 sztandarów i tabory.