Pozostałe krążowniki pozostające pod jego komendą a przebywające na kotwicowiskach, otrzymały rozkaz jak najszybszego przygotowania się do wyjścia w morze i dołączenia do atakowanych niszczycieli.
Pogoda na obszarze Zatoki Helgolandzkiej była zła, widoczność ograniczona przez mgłę i szkwały deszczowe. Komodor Tyrwhitt wysłał cztery z dowodzonych niszczycieli w pościg za zmierzającymi w stronę brzegów Helgolandu torpedowcami niemieckimi, podążając z resztą sił w ślad za nimi. Okrętom brytyjskim udało się uszkodzić pięć jednostek przeciwnika, zanim zostali zmuszeni do odstąpienia od pościgu przez niebezpieczeństwo dostania się w zasięg ciężkich dział baterii nadbrzeżnych na wyspie. Tuż przed 8 rano na pole bitwy dotarły SMS „Frauenlob” i SMS „Stettin”. Wobec przewagi ogniowej przeciwnika brytyjskie niszczyciele zawróciły pod osłonę dział własnych krążowników. W wymianie ognia pomiędzy HMS „Arethusa” a SMS „Frauenlob” obydwie jednostki odniosły uszkodzenia, a niemiecka po trafieniu w mostek (zginęło 37 osób, w tym dowódca okrętu) i poważnym uszkodzeniu przerwała walkę i skierowała się w stronę Wilhelmshaven.