Kiedy indziej wspólnota znaczeniowa między członami porównania jest przez nie narzucana arbitralnie – ma to miejsce szczególnie w poezji, zwłaszcza XX-wiecznej.

Porównanie jako figura retoryczna Arystoteles w Retoryce uznaje porównanie za odmianę metafory, tyle tylko, że opatrzonej spójnikiem „jak” [ArRh III, 4; 1406b 20-25], i jest to w retoryce rozumienie porównania podstawowe i najbardziej klasyczne. Jako odmiana metafory porównanie jest więc dla Arystotelesa nie figurą właściwą, ale tropem. Z tego rozumienia porównania można z kolei wysnuć wniosek, że metafora jest po prostu skróconym porównaniem – Kwintylian ujmuje go w znaną formułę „metaphora brevior est similitudo” [QuintIst VIII, 6, 8]. Teoria metafory jako skróconego (pozbawionego tego spójnika) porównania jest jednak mimo klasyczności bardzo spornaÁ. Vigh, Porównanie i podobieństwo, przeł. M. Tomicka, „Pamiętnik Literacki” 1986, z 4.. Wysuwa się przeciw niej argumentację, że nie z każdego porównania da się ukuć jakąś metaforę – np.