Dalej idąc w dół rzeki, odbiła nieco na wschód i 9 sierpnia, zatrzymała się nad rzeką Worsklą, grupując się w 7 warownych obozach. Nie było to najlepsze miejsce, bowiem armia za plecami miała Dniepr i w razie porażki groził jej pogrom podczas odwrotu.
Bitwa Późnym wieczorem 11 sierpnia, licząca co najmniej 40 tys. ludzi, tatarska armia Temür Kutługa stanęła niezauważona naprzeciw wojsk sprzymierzonych Witolda. Aby nie zdradzić swej obecności, jej żołnierze nie palili ognisk. Nie ryzykowano przedwczesnego starcia, czekając na Armię Edygeja. Ta nadeszła w nocy i liczyła ok. 50 tys. ludzi. Wczesnym rankiem żołnierze Witolda ujrzeli dużą armię tatarską, która ustawiała się do ataku. Zaskoczenie było pełne, a na dodatek w porę nie połączono i nie umocniono dostatecznie obozów. Uderzenia poszły na lewym skrzydle od strony Dniepru tak, aby odciąć wojskom Witolda drogę odwrotu i stopniowo je okrążyć. W pole wyszli tylko Tochtamysz i Dymitr Koriatowicz Wołyniec. Od wschodu i w centrum zaatakowali ludzie Temür Kutługa, a od strony Dniepru i północy zaciekle napierali ludzie Edygeja. Teraz każdy bronił się oddzielnie.