Nazwa i zakres Historycznym punktem wyjścia interpretacji wielu światów była praca Everetta z 1957 roku, w której autor mówił o sformułowaniu stanów względnych. Nazwę spopularyzował Bryce DeWitt w serii artykułów oraz we współredagowanym z R. Neillem Grahamem zbiorze poświęconym interpretacji mechaniki kwantowej Everetta.

Część autorów nie traktuje stanowiska Everetta wyłącznie jako jednej z wielu równoważnych interpretacji formalizmu. Everett i John Archibald Wheeler mówili raczej o sformułowaniu stanów względnych, a David Deutsch argumentował, że chodzi o dosłowny opis rzeczywistości, a nie tylko o sposób odczytania równań.

Określenie „wiele światów” bywa mylące, jeśli sugeruje mechaniczne powstawanie oddzielnych wszechświatów w zwykłym, klasycznym sensie. We współczesnych rekonstrukcjach często podkreśla się, że gałęzie są strukturami efektywnymi: wynikają z korelacji między układem, aparaturą i środowiskiem, a ich granice mogą być przybliżone i zależne od poziomu opisu. Z tego powodu część autorów mówi raczej o interpretacji Everetta, o mechanice falowej bez kolapsu albo o everettowskiej mechanice kwantowej.