W przypadku gdyby ktoś zabrał biskupstwu poznańskiemu wieś Gradowice własnością biskupa miało się stać ponownie Popowo.

W 1433 biskup Jan sufragan poznański na prośbę braci Mikołaja oraz Jana sołtysów gradowickich wystawił w miejsce utraconego przez nich przywileju nowy przywilej sołecki. Według niego sołtysi mieli posiadać 6,5 małych łanów wolnych oraz wolne: ogród, kowalstwo, karczmę, jatkę rzeźniczą, piekarnię, szewstwo oraz barcie, lecz tylko na należących do nich łanach. W przypadku kiedy, któremuś z sołtysów wypadnie udać się konno do biskupa w sprawach kmieci, wówczas ci winni go zaopatrzyć. Sołtysi otrzymali także co trzeci denar z sądów. Kmiecie mieli płacić z każdego łanu czynsz po 4 ćwiertnie żyta, owsa oraz 2 pszenicy oraz dodatkowo 6 skudów, a także zobowiązani byli zawozić ten czynsz do siedziby klucza wielichowskiego, czyli Wielichowa. W 1446 biskup poznański Andrzej Bniński odnowił i zatwierdził przywilej biskupa Jana z 1433 na sołectwo w Gradowicach wymieniając imiennie sołtysów: Marcina Trutkę, Marcina Karcha oraz Mikołaja Trutkę.