Przy rozważaniach o autentyczności boga jako argumenty wymienia się też nazwy miejscowości, które mają nawiązywać do Czarnoboga, np. wieś Czernobożje w Rosji czy wieś Czarnobożna na Ukrainie, również sąsiadujące ze sobą wsie Czernikowice i w Czechach mają być dowodem na prawdziwość kultu Czarnoboga i Białoboga.
Jako pseudobóstwa Z kolei Andrzej Szyjewski uznał Czarnoboga za pejoratywny epitet diabła, Stanisław Urbańczyk stwierdził: Prawdopodobnie Helmold słyszał coś o wierze Słowian w złośliwe duchy, w personifikowaną dolę, połączył to z wyobrażeniami chrześcijańskimi, które zresztą mogły już wcześniej między Słowian przenikać. Takie jest, moim zdaniem, jądro jego opowieści; ze związków z Irańczykami trzeba w tym wypadku zrezygnować, bo podstawy są za kruche. Nazwą słowiańską złych duchów były wyrazy bies i czart; jaskrawo to różne od Czarnoboga.
Jego pogląd poparł Jerzy Strzelczyk. Czarnobóg miał być personifikacją złego losu także według Martina Pitro i Petra Vokáč i Stanisława Rosika.
Szereg badaczy jednak krytycznie odnosi się do uznania Czarnoboga za bóstwo.