24 grudnia 1919 roku, działając z grupą Bardzińskiego, szwadron rtm. Jabłońskiego poszedł w środku ataku, zajmując Błozew i przechodząc około 500 m pod ogniem zajmuje Czyszki, gdzie wziął jeńców. Z powodu nagłego ataku Ukraińców na grupę wycofał się do Nowego Miasta. 31 grudnia uczestniczył w akcji na Czyszki. Dowodzący wówczas szwadronem ppor. Koczwara na początku walki został ranny, więc dowodzenie przejął ppor. Kazimierz Peszkowski. Miejscowość została zajęta, a podczas zajmowania dworu został ranny ppor. Peszkowski. Dalej szwadron do walki poprowadził ppor. Juliusz Dreszer. Powodzenie ataku zostało, jednak przerwane przez atak Ukraińców od strony Bylic. Grupa zaczęła się wycofywać osłaniana przez szwadron. Wycofali się do rejonu Stanisławczyka, skąd szwadron powrócił 4 stycznia 1920 roku do Przemyśla. Pozostał tam do 28 stycznia, a następnie przekształcony w dywizjon odjechał do Kraśnika. Rozpoczął normalną pracę nad organizacją dywizjonu i jego wyszkoleniem. Rozrastając się doszedł do czterech konnych plutonów. Jego postój trwał w Kraśniku do 4 marca, a następnie zgodnie z rozkazem Naczelnego Dowództwa maszerował przez Sandomierz, Staszów do Pińczowa, który miał być miejscem organizacji 11 p.uł. 16 marca 1920 roku ukazał się ostatni dywizjonowy rozkaz, a pierwszy pułkowy nr L.