4 września w rejonie lasów piątkowskich dokonano zrzutu sześciu niemieckich dywersantów. Trójce udało się dostać do wsi Hochenbach (obecnie Czermin), a pozostałych zastrzelono po spotkaniu z wycofującym się oddziałem wyborowych strzelców huculskich.
Działania wojny obronnej na ziemi mieleckiej związane były z odwrotem oddziałów Armii „Kraków” znad Dunajca w kierunku kolejnej linii oporu – nad Sanem. 7 września do Radomyśla Wielkiego wkroczyła 10 Brygada Kawalerii Zmotoryzowanej, pod dowództwem płk Stanisława Maczka, późniejszego generała. Zakwaterowano ich w budynku apteki Klary Appel-Brand (obecnie jest to budynek policji). Początkowo rozkazy mówiły o osłonie przeprawy przez Dunajec Grupy Operacyjnej „Boruta” gen. Mieczysława Boruty-Spiechowicza w okolicach Radiowa. Z powodu chaosu informacji i załamania się frontu w okolicach Tarnowa, brygada rozpoczęła odwrót w kierunku Mielca, a oddziały gen. Boruty wycofywały się wzdłuż linii Szczucin – Mielec i Radomyśl – Przecław. Główne siły przemaszerowały przez Radomyśl w nocy z 7 na 8 września. Około południa 8 września do miasteczka dotarł II batalion 49 pp pod dowództwem kpt. Jana Lewickiego. Zadaniem jego było powstrzymywanie marszu oddziałów niemieckich z 2 Dywizji Pancernej XXII korpusu gen. Ewalda von Kleista.