Poszczególne części tej symfonii nie są od siebie odseparowane.

Zakończyła się I wojna światowa i w dziedzinie muzyki publiczność domagała się wystawień tradycyjnych dzieł operowych Moniuszki, w szczególności Strasznego Dworu. Ponieważ nigdzie nie można było odnaleźć partytury tego dzieła, zwrócono się do Jerzego Gablenza z prośbą o jej odtworzenie. Uczynił to, prawdopodobnie posługując się wyciągiem fortepianowym, i w tej szacie opera została wystawiona dnia 2 lipca 1919 roku w Teatrze im. Słowackiego w Krakowie.

Wiele lat później żona Gablenza napisała do syna: "...chór prząśniczek "U prząśniczek kwiaty rosną" wypadł jak cacko, tak niesłychanie lekko i uroczo. Walewski zachwycał się i pamiętam, że na przedstawieniu takie duże brawo było, że powtarzał to miejsce...". Krytycy podkreślali znaczną umiejętność muzyczną i doświadczenie na polu instrumentacji młodego kompozytora, zgrupowania orkiestralnych głosów, sploty kontrapunktyczne, pomysłowość w zabarwieniu pochodów melodyki, wypełnienie ustępów o skąpej orkiestracji.