do Rwandy wysłana zostaje misja ONZ do Spraw Pomocy Rwandzie – UNAMIR (misję zakończono w 1996 r.).
Ludobójstwo w Rwandzie Jedną z bezpośrednich przyczyn zagłady było wymuszenie w połowie 1993 roku przez kraje afrykańskie na prezydencie Rwandy dopuszczania do władzy Tutsi. Partyzanci mieli stanowić 40% armii. Dla klanu Akazu podział władzy był nie do przyjęcia, wówczas zdecydowali się na rozpoczęcie ostatecznego rozwiązania. Od grudnia 1993 zaczęto rozdawać broń ludności Hutu, a członków bojówki uczono posługiwania się maczetą. Od tego momentu czekano tylko na odpowiedni impuls, by rozpocząć rzeź. Tym impulsem okazało się zestrzelenie w dniu 6 kwietnia 1994 roku samolotu, na którego pokładzie znajdował się prezydent Juvénal Habyarimana. Pochodzenie sprawcy do dzisiaj nie jest wiadome, wiele osób spekuluje, że była to prowokacja Hutu by rozpocząć czystki. Już godzinę po katastrofie Gwardia Prezydencka zaczęła mordować ludzi, których nazwiska znalazły się na listach przygotowanych kilka miesięcy wcześniej – począwszy od oponentów politycznych po profesorów uniwersytetu i studentów, zwyczajnych ludzi, ich rodzin i każdego, kto miał z nimi cokolwiek wspólnego. W ciągu stu dni zamordowano ponad osiemset tysięcy osób – jedną dziesiątą ludności Rwandy.