Działał tu bednarz, kowal, murarz, dwóch stolarzy i dwóch szewców.
W 1929 roku wybuchł pożar. Jego destrukcyjne działanie spotęgowała bardzo zwarta zabudowa gospodarstw. W latach 1930–1932, po pożarze, część rolników wybudowała nowe gospodarstwa na koloniach. Migracji na kolonie przyczyniła się również komasacja gruntów, likwidująca dotychczasową tak zwaną szachownicę.
Po II wojnie światowej Kolejny wielki pożar wybuchł w Borkowie w 1959 roku. Łuna pożaru widoczna była na odległość kilkudziesięciu kilometrów. Trudności polegały na szybkim przemieszczaniu się ognia na 4 różne części wsi. Powstawały nowe pożary. Pożarom w stodołach towarzyszyły wybuchy granatów i amunicji. W czasie okupacji w Borkowie kilkakrotnie odbywał się rekonesans pododdziałów Wermachtu. Zakwaterowani w stodołach bez konsekwencji pozostawiali środki wybuchowe. Ocalały tylko nieliczne budynki. Od tego czasu zaczął zmieniać się wygląd wsi. Budynki powstawały już nowoczesne, murowane.