Załoga pociągu pancernego opanowała stację kolejową biorąc do niewoli pracujących tam polskich kolejarzy.
Walkę o odbicie stacji kolejowej rozpoczęła z powodzeniem 1 kompania strzelecka. Znajdujący się tam niemiecki pociąg pancerny ostrzeliwał miasto, ale po zdecydowanych działaniach polskich piechurów wycofał się w kierunku zachodnim zasłaniając się „żywymi tarczami” (polscy kolejarze i przypadkowi pasażerowie). Polscy żołnierze, współdziałający z kolejarzami, rozbili też na stacji Rytel nieprzyjacielską drezynę, a jej załogę wzięli do niewoli.
Wycofanie w rejon Rytla W tym też czasie rozpoczęło się natarcie oddziałów niemieckiej 20 DPZmot na pozycje ubezpieczeń zgrupowania. Zaskoczone placówki Straży Granicznej zostały rozbite i poniosły poważne straty. Broniły się polskie elementy rozpoznawcze. Rejon 18 pułku ułanów atakował niemiecki 76 ppzmot, który zmiótł wysunięte placówki pierwszej linii obronnej. Przed główną linią obronną ich atak został chwilowo zatrzymany. Niemcy uzyskali jednak powodzenie na południu w rejonie Kamienia, gdzie broniła się Straż Graniczna. W tej sytuacji dowódca 18 pułku ułanów płk Kazimierz Mastalerz postanowił wycofać się na drugą pozycję w rejon Pawłowo – wzgórze Racławki.