Norwid przytacza też wzmiankę w Gońcu z 15 stycznia o sturczeniu się Michała Czajkowskiego, zakończoną konkluzjąː sobie zachowujemy żal, iż harmonia narodowej treści z formą narodową rozerwana, którą poeta uważa za wieszcze w kwestii powagi i przyszłości sztuki. Zauważa, że bliski jest czas, gdy się okaże, że sztuki ani rękodzieła nie da się sprowadzić do narodu kolejami żelaznymi. Można co najwyżej do siebie prywatnie, naród do wszystkiego musi dojść sam. Wszystko co przyjdzie bez wysiłku, nie zapuści korzeni. Mówiąc w Polsce o sztuce, trzeba poruszać jej stronę utylitarną, system estetyczny na nic się nie przyda, pozostanie książką. Nie chodzi mu przy tym o taką jasność, która potem rodzi ciemne czyny. Woli ciemność o której święty Paweł pisał, że bywa wsiane w ciemności, ale w jasności zmartwychwstaje.

Uwagi

Przypisy . . . . .

Bibliografia

Kategoria:Pisma literackie i artystyczne Cypriana Kamila Norwida