Boroević nie pozostał jednak na froncie wschodnim dostatecznie długo, aby zobaczyć odzyskanie Przemyśla, które nastąpiło w czerwcu. 25 maja 1915 wraz z częścią 3 Armii (reszta została wcielona do Grupy Armii Mackensena) został przeniesiony na front włoski. Tam został dowódcą 5 Armii, przy pomocy której zorganizował obronę przed Włochami i powstrzymał wiele ich ofensyw. Mimo to szef sztabu, Conrad von Hötzendorf, polecił mu wycofać się i zaprzestać prób obrony tego obszaru (dzisiejsza Słowenia), uważając go za niemożliwy do obronienia. Jednakże Boroević utrzymywał się z trzydziestoma ze swoich oddziałów, twierdząc, że Słoweńcy dotrzymają pola, kiedy przyjdzie im bronić swojego kraju. To przemówiło do cesarza Franciszka Józefa i przekazał Boroeviciowi dowodzenie frontem nad rzeką Soczą (wł. Isonzo).