Tuż przed zaplanowanym startem szybowców lotnisko Pratica de Mare, z którego maszyny miały wystartować, zostało zbombardowane przez wojska amerykańskie. Wskutek uszkodzenia nawierzchni lotniska dwa niemieckie szybowce rozbiły się podczas startu. Spadochroniarzy transportowano niemieckimi szybowcami transportowymi DFS 230. Na pokładzie szybowca Skorzenego znajdował się zabrany tam pod przymusem dowódca włoskich karabinierów Fernando Soleti, którego obecność miała powstrzymać Włochów przed otwarciem ognia do niemieckich samolotów oraz zabiciem Mussoliniego i wprowadzić zamęt w szeregach Włochów. Około godziny 14:00 niemieckie szybowce zaczęły lądować w pobliżu hotelu w Campo Imperatore. Po wylądowaniu Soleti pobiegł do włoskich żołnierzy ochraniających duce i rozkazał im nie strzelać do niemieckich żołnierzy. Wkrótce po spotkaniu Skorzenego z dowódcą obrony hotelu Włosi skapitulowali. W tej sytuacji Niemcy błyskawicznie zajęli hotel. Pierwszym, który nawiązał kontakt z Mussolinim, był Skorzeny. Ostatni szybowiec, który miał wylądować w pobliżu hotelu, rozbił się i były to jedyne straty odniesione przez III Rzeszę w trakcie operacji. Po dwunastu minutach od lądowania niemieckich szybowców Mussolini był już uwolniony.