Beaucoup Fish „to jak unowocześniony Autobahn w wykonaniu unowocześnionego Kraftwerk – refleksja nad banalnością i pięknem współczesnego życia, zsyntetyzowana w albumie techno…”.
Zdaniem Jona Casimira z The Sydney Morning Herald na Beaucoup Fish zespół porzucił spójny nastrój poprzednich albumów na rzecz pomysłów w stylu szwedzkiego stołu.
Nieco odmienne zdanie wyraził John Bush z AllMusic. Według niego Beaucoup Fish to „płyta rozczarowująca w porównaniu z poprzednimi albumami zespołu”, jednak dobrze dokumentująca jego talent w łączeniu niezrozumiałych piosenek w ramach techno i sprawianiu, że „obie te rzeczy brzmią doskonale”. Członkowie zespołu skupili się na odchodzących w przeszłość gatunkach acid house i trance. Plusem albumu jest „nieskazitelna produkcja”.
„Biorąc pod uwagę, że muzycy Underworld uważają się za pionierów w dziedzinie techno, Beaucoup Fish ma niepokojący zapach wczorajszego połowu” – stwierdził Tim Perlich z NOW Magazine dodając: „Wystarczająco złe jest to, że kradną od Giorgio Morodera”.