Co więcej, Lubomirski w tym konflikcie otaczał się innymi zdolnymi dowódcami. Jego podkomendni: Aleksander Polanowski, Stefan Piaseczyński oraz Józef Borek pokonali we wrześniu 1665 roku pod Częstochową Litwinów (popierających Jana Kazimierza), którzy byli dowodzeni przez Aleksandra Połubińskiego i Paców. Potyczka ta oraz późniejsze przyłączenie się Wielkopolan do rokoszan przyspieszyło zawarcie rozejmu, do którego doszło w listopadzie 1665 roku pod Palczynem.
Ugoda ta nie rokowała jednak ostatecznego zakończenia konfliktu. Jan Kazimierz od początku uznawał rozejm za przejściowy, „lodowy”, jak się wyrażał, przypuszczając, że z chwilą nastania wiosny dojdzie do jego roztopienia. Przerwa w działaniach wojennych miała tak naprawdę umożliwić przygotowanie się obu stronom konfliktu do kolejnej walki, która miała się rozpocząć już w przyszłym roku.
Wojna domowa została wznowiona przez Jerzego Lubomirskiego w czerwcu 1666 roku. Druga faza konfliktu doprowadziła do bezpośredniego starcia sił rokoszan z wojskami królewskimi pod Mątwami. Bitwa ta w zasadzie przyczyniła się do zakończenia konfliktu i pogodzenia dwóch zwalczających się obozów.