Przyjęta przez eksmarszałka strategia była bardzo przemyślana. Tak zwany taniec goniony, który był stosowany przez Lubomirskiego przez cały okres rokoszu miał nie tylko ogromne znaczenie militarne, ale także polityczne. Przywódca rokoszu dysponował głównie jazdą. Bezpośrednie starcie w otwartym polu z oddziałami królewskimi z góry skazywało rokoszan na porażkę. Jan Kazimierz dysponował bowiem poza jazdą także piechotą i artylerią. Ucieczka przed mniej mobilnym przeciwnikiem, szukanie dogodnych terenów, na których można było stoczyć ewentualną potyczkę, w taki sposób Lubomirski kierował rokoszem. Poza tym eksmarszałek swoim działaniem zdobywał coraz większą popularność wśród szlachty. To, że rokoszanin unikał bezpośredniego starcia ze ścigającym go wojskiem królewskim, głoszona przez niego chęć pojednania się z monarchą, w oczach szlachty świadczyły o tym, że Lubomirski dążył tylko do obrony szlacheckiej wolności przed absolutystycznymi zapędami pary monarszej.