Jedno z nich odniósł na torze swojego imienia.

Piqueta często krytykowano za to, że zwyciężał tylko wtedy, gdy miał technicznie lepszy od swoich przeciwników bolid. Z drugiej jednak strony tę technologiczną przewagę w dużej mierze zawdzięczał sobie, gdyż osobiście całymi godzinami i dniami testował swoje samochody, dyktując mechanikom, co i jak mają w nich regulować. Czynił to zresztą już w Formule 3, czasem wprowadzając niemalże rewolucyjne zmiany, praktycznie zawsze z dobrym skutkiem. To on wymyślił wprowadzenie pokrowców ogrzewających opony. Poza tym, w przeciwieństwie do wielu innych kierowców, zdarzało mu się całkowicie lekceważyć sesje kwalifikacyjne (co nie znaczy, że ich nie wygrywał), by koncentrować się tylko i wyłącznie na samym wyścigu.

Obecnie zrezygnował z prowadzenia życia playboya i prowadzenia ryzykownych interesów, na których w minionych latach stracił olbrzymie pieniądze. Poświęca się propagowaniu i rozwijaniu sportów samochodowych w Brazylii oraz szkoleniu młodych kierowców wyścigowych. Zarządza tam też wspomnianym torem im.