Piquet nie ukończył ani jednego wyścigu na pierwszym miejscu.
Ostatnim etapem w karierze Nelsona Piqueta był Benetton – tu w dwóch sezonach odniósł tylko trzy zwycięstwa, chociaż jedno, w Japonii, było szczególne dla jego teamu: było to pierwsze podwójne zwycięstwo w historii Benettona (drugie miejsce zajął Roberto Moreno). Drugie, w Australii, było z kolei szczególne dla wszystkich – Piquet stał się zwycięzcą pięćsetnego Grand Prix w historii Formuły 1. Trzecie, w Kanadzie w 1991 było w obliczu poprzednich dwóch zupełnie „zwykłe” – tyle tylko, że ostatnie.
Po Formule 1 Po odejściu z Formuły 1 Piquet postanowił spróbować swych sił w Indianapolis 500 w 1992. Awaria układu kierowniczego sprawiła, iż w sesji kwalifikacyjnej bolid Brazylijczyka uderzył w otaczający tor mur. Piquet odniósł ciężkie obrażenia nóg i wszyscy myśleli, iż to już koniec jego pięknej kariery. Tymczasem po długiej i bolesnej rehabilitacji Piquet wrócił. Na ten sam tor, do tego samego teamu – Buicka. Obyło się bez wypadków, ale Nelson musiał wycofać się z wyścigu z powodu awarii silnika. Piquet wystąpił w Le Mans i Stavelot oraz w kilku wyścigach w Brazylii, ale czynił to raczej dla rozrywki. W ojczyźnie udało mu się nawet odnieść dwa zwycięstwa w klasie GT, jeżdżąc McLarenem z Johnnym Cecotto w roli swojego partnera.