ruszyli zbrojnie przeciw kaszmirskiemu posterunkowi granicznemu w rejonie Chalt, co zresztą nie było wcale pierwszym atakiem Hunzakuts na kaszmirskie forpoczty w Dolinie Hunzy. Powiadomiony o tym płk. Durand wysłał do Chaltu niewielki batalion (200 żołnierzy), który zajął fort w Chalcie jeszcze przed przybyciem Hunzakuts. Ci wycofali się z powrotem w głąb doliny, ale coraz bardziej zaogniony konflikt wymagał radykalnego rozwiązania, tym bardziej że Brytyjczykom wiadomo było o bezpośrednich kontaktach między Hunzą i Nagirem a Rosją i Chinami, tłumaczących ich buńczuczną postawę wobec Brytyjczyków. Jej wyrazem było m.in. powiadomienie przez thama Hunzy we wrześniu agenta brytyjskiego w Gilgit o tym, że nie zezwala ani na budowę drogi w stronę Hunzy, ani na obecność brytyjskich posłańców w drodze przez dolinę.

Bitwa Trudno dostępne położenie księstw Hunzy i Nagiru, sprzyjające samoobronie, okazało się teraz mniej korzystne, gdyż thamowie nie wiedzieli, że przez całe lato i wczesną jesień w Gilgit i niższych partiach doliny miały miejsce przygotowania do akcji wojskowej, mającej na celu podporządkowanie militarne księstw Koronie. Wzmocniono stan jednostki stacjonującej w Gilgit zarówno pod względem ilości żołnierzy, jak i wyposażenia.