Są wciąż bardzo dobre, (…) bardzo chwytliwe i zawierają mroczną atmosferę, na której Dead Can Dance będzie później bazować, jednak brakuje im eksperymentów, które są udziałem Gerrard”. Pomimo tych zastrzeżeń do najlepszych utworów albumu zaliczył zaśpiewane przez niego „A Passage in Time” i „Wild in the Woods”. Ocenił, iż album wprawdzie „nie osiąga wyżyn późniejszych dokonań [zespołu], jednak mimo lekkiej niekonsekwencji jest wciąż godnym polecenia debiutem”.
Zdaniem Macieja Wesołowskiego z czasopisma Tylko Rock album muzycznie jest „dość nierówny” co zostało spowodowane perypetiami nagraniowymi, z jakimi borykał się zespół (błędny wybór studia nagraniowego, trema Lisy Gerrard). W rezultacie obok utworów „pięknych, znamionujących wielki talent twórców (Ocean, The Fatal Impact, Frontier)” znalazły się utwory „ewidentnie słabsze, płaskie brzmieniowo, dość sztampowe”.
Przypisy
Bibliografia
Kategoria:Albumy Dead Can Dance Kategoria:Albumy 4AD Kategoria:Albumy muzyczne wydane w roku 1984