Eksponowane na wystawie przedmioty zbytku były dla współczesnych kobiet niedostępne – według Zapolskiej większość kobiet doświadczała nędzy materialnej lub moralnej.
Gabriela Zapolska, jako krytyczka sztuki, była zwolenniczką twórczości Władysława Podkowińskiego oraz Józefa Pankiewicza, niedocenianych w jej czasach impresjonistów. W swoim sprawozdaniu z paryskich Salonów, opublikowanym w „Przeglądzie Tygodniowym” w 1894 skrytykowała malarstwo akademickie. Natomiast malarstwo impresjonistyczne, jako nowy nurt, uwzględniła w swoim przeglądzie sztuki, który rozpoczęła od twórczości Maneta, a skończyła na działaniach uczniów z Pont-Aven. Z listów pisarki wynika, że jej poglądy ukształtowane zostały dzięki Stefanowi Laurysiewiczowi oraz Paulowi Serusierowi. Jak pisze w swojej publikacji Danuta Knysz-Rudzka, Gabriela Zapolska była początkowo szczególnie zafascynowana naturalizmem, co widać w prozie jej autorstwa, jednak krytykę artystyczną poświęciła zwłaszcza impresjonizmowi i symbolizmowi. Spotkanie w 1893 Paula Serusiera sprawiło, że zainteresowała się malarstwem tzw. syntetystów. O syntetystach spod znaku Gauguina pisała w eseju pt.