Zachowanie Barretta w życiu prywatnym również odbiegało od normy. Według relacji Barrett miał trzymać swoją dziewczynę Lindsay Corner zamkniętą w pokoju przez trzy dni, karmiąc ją podsuwanymi przez szparę pod drzwiami herbatnikami. Innym razem w napadzie szału okładał ją po głowie mandoliną.

Kariera solowa (1968–1974) Menedżerowie grupy – Peter Jenner i Andrew King – nie zaakceptowali decyzji o wyrzuceniu Syda Barretta. Natychmiast zrezygnowali ze swoich funkcji. W ich opinii Syd Barrett był jedynym muzykiem utalentowanym na tyle, by móc odnieść sukces komercyjny. Jenner i King zamierzali stworzyć konkurencyjną grupę, w składzie której oprócz Barretta miał się również znaleźć Rick Wright. Wright jednak nie zdecydował się na opuszczenie zespołu. Wobec tego menedżerowie postanowili zająć się solową karierą gitarzysty.