Wspomnienie żony Teresy: Mieszkaliśmy na Chwaliszewie numer 2 w małym pokoiku, gdyż nasze mieszkanie przy ulicy Polnej 5 zostało przez Niemców skonfiskowane. Przyjechali po Jindrę w nocy o godzinie 3.00 Czarną limuzyną sześciu gestapowców. W czasie, gdy Jindra się ubierał rewidowali całe mieszkanie, nawet u tych ludzi, u których mieszkaliśmy. Nic nie znaleźli, a Jindrę zabrano. Był dwa tygodnie w forcie VII, dokąd ja codziennie nosiłam żywność i bieliznę. Na odbiór paczki czekałam do pięciu godzin na deszczu i zimnie (byłam w czwartym miesiącu ciąży). Było nas tam kilkuset ludzi, aby dowiedzieć się czy najbliższa osoba jest jeszcze w forcie. Po dwóch tygodniach Jindra został z innymi więźniami wywieziony. Jego wyniesiono do wagonu na prymitywnych noszach tak był zbity, zakrwawiony i pogryziony przez psy. Ubranie miał w strzępach. Gestapowcy naigrywali się z niego, że jest w stroju baletnicy. Przed wywiezieniem więźniów urządzili pijani gestapowcy dwie noce tzw. Noce św. Bartłomieja na dziedzińcu fortu, goniąc, bijąc i szczując psami więźniów. 20 Kwietnia wywieziono kilkuset do Dachau i tam ich posegregowano. O tym dowiedziałam się w Domu Żołnierza, dokąd poszłam się pytać o męża tam powiedziano mi, że Jindra był „Największym zbrodniarzem Poznania” i znajduje się w Dachau skąd otrzymałam wiadomość od niego.
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — Cezary Czesław Jindra · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.