Podobną wiadomość wysłał 7 maja do Mathilde Weber w Tybindze.

Po południu 7 maja Cohen-Blind wyczekał na premiera, powracającego do domu pieszo ze spotkania z królem Wilhelmem I w pałacu, w pobliżu ambasady rosyjskiej przy Unter den Linden. Cohen-Blind oddał w kierunku pleców Bismarcka dwa strzały z rewolweru, ten jednak odwrócił się szybko i zdołał przytrzymać napastnika, któremu mimo to udało się wystrzelić jeszcze trzykrotnie. Na odgłos wystrzałów przybiegli żołnierze przechodzącego akurat ulicą 1. batalionu 2. pułku gwardii pieszej i ujęli zamachowca. Bismarck podążył spokojnie do domu – wieczorem zbadał go lekarz przyboczny króla dr Gustav von Lauer, który w toku oględzin stwierdził, że pierwsze trzy kule tylko drasnęły ciało, a kolejne dwie zostały sparowane przez żebra, nie powodując żadnych istotnych obrażeń.

Cohena-Blinda odwieziono do prezydium policji w celu przesłuchania, lecz tam, wykorzystując moment nieuwagi nadzorujących, przeciął on sobie tętnicę szyjną ukrytym w chusteczce nożem. Mimo wysiłków lekarzy, aby utrzymać go przy życiu, krótko po godzinie czwartej rano 8 maja zmarł. Jego ciało zostało pochowane bez ceremonii, nocą, na cmentarzu Nikolaifriedhof.

Zobacz też Eduard Kullmann