Osamotniona 4 Brygada Jazdy nie wytrzymała naporu kozaków i wieczorem wycofała się na linię Dzikowiny – Smolawa – Łobaczówka.

Na lewym skrzydle 2 Armii walczyła, z powodzeniem, pod Demidówką 1 DPLeg. Sowiecka 14 Dywizja Kawalerii pobita została tak skutecznie, że nie wzięła już udziału w walkach pod Beresteczkiem. Na południu polskiego zgrupowania uderzeniowego do walki z kozakami weszły jednostki 6 Armii. Spod Krasnego i Ożydowa w kierunku na Połoniczną i Toporów zaatakowała XXXVI Brygada Piechoty i 19 pułk piechoty. Oddziały sowieckiej 11 Dywizji Kawalerii zostały pobite, a miejscowości znalazły się w rękach Polaków. Bez powodzenia atakowały jednak XXXV i X BP. Sowiecka 45 Dywizja Strzelców obroniła swoje pozycje pod Brodami.

Wobec niepomyślnego przebiegu walk, dowódca Frontu Południowo-Wschodniego gen. Rydz-Smigły nakazał przegrupowanie sił. Grupa Operacyjna Jazdy gen. Sawickiego, w składzie 1 Dywizja Jazdy, 4 Brygada Jazdy, 3 i 11 pułk ułanów miała zgrupować się w rejonie Sobaczewska, Smolawa, Merwa i być gotowa do wyparcia sił nieprzyjaciela, które przedostały się na północny brzeg Sydołówki, a 5.