5 grudnia okazał się sukcesem organizatorów, ponieważ większość czarnoskórej ludności zrezygnowała z korzystania z usług transportu miejskiego. Domagali się oni możliwości zajmowania miejsca siedzącego w zależności od kolejności wsiadania, a także zatrudniania czarnych kierowców na trasach linii, jeżdżących do ich miejsc zamieszkania. Równocześnie odbyła się rozprawa Rosy Parks, którą skazano na 10 dolarów grzywny i 4 dolary kosztów sądowych. Działaczka postanowiła złożyć apelację od wyroku i domagała się zniesienia segregacji rasowej w komunikacji publicznej. Tego samego dnia powstało Stowarzyszenie Rozwoju Montgomery (MIA), które kierowało bojkotem, a jego przewodniczącym został Martin Luther King. Wieczorem organizatorzy i uczestnicy zebrali się w świątyni, a po pewnym czasie dołączyła do nich Rosa Parks. Uchwalono tam rezolucję, która głosiła, że bojkot nie zostanie wstrzymany do czasu osiągnięcia porozumienia z władzami miasta. Następnego wieczora podpisano pismo, wzywające burmistrza do ustępstw w sprawie desegregacji i 7 grudnia złożono je w ratuszu.