Akt II Nerina obiecuje pomoc swej pani w zemście. Nadchodzi Kreon i żąda, by Medea opuściła miasto, bowiem jej czarów obawiają się zarówno on, jak i wszyscy mieszkańcy Koryntu. Medea wskazuje Kreonowi, że gdyby nie jej pomoc argonauci nie wróciliby z wyprawy żywi. Uważa za niesprawiedliwość ukaranie tylko jej, a nagrodzenie jej wspólnika Jazona, tym bardziej że to Jazon odniósł korzyści z zabicia przez nią jej brata Apsyrtosa i króla Peliasa. Król pozostaje nieugięty, zostawia Medei dzień na opuszczenie miasta i każe w tym czasie strażom pilnować czarodziejki. Oznajmia jej też, że na prośbę Jazona i Kreuzy, pozwolił jej dzieciom zostać w Koryncie.

Kreon zaleca Kreuzie ułagodzić odtrąconego starca, Egeusza, który również zabiegał o jej rękę i studzi zapał Jazona, który gotów bić się z rywalem. Kreuza, prosi Jazona, by zdobył dla niej, za wszelkie skarby Koryntu, przecudną suknię jego żony. Jazon postanawia rozmówić się z Neryną. Kreuza zapewnia Egeusza o swoim szacunku, przekonuje go jednak, że miłość i racja stanu znalazły się w tym wypadku po stronie Jazona. Egeusz czuje się dotknięty, uważa to za przytyk do jego wieku i grozi zemstą.