tytułowa piosenka „The Buddha of Suburbia”, w której Bowie dyskretnie nawiązał do jego własnych wcześniejszych utworów takich jak „Space Oddity” czy „Starman”.
Był to pierwszy album Bowiego od czasu The Man Who Sold the World który zawierał wyłącznie kompozycje Bowiego i na którym Bowie grał na wszystkich utworach.
Utwory Muzyka zawarta na albumie, zarówno utwory instrumentalne, jak i piosenki, nie mogą być łatwo zaklasyfikowane jako należące do jednego gatunku muzyki; mieszanka stylów na płycie została opisana jako genre-defying – muzyka nie nadająca się do prostej kategoryzacji.
„Sex and the Church” zawiera elementy acid house, a tytuł i słowa utworu nawiązują do głównych motywów powieści Kureishiego – seksualności i duchowości. Zniekształcony przez vocoder głos Bowiego powtarza wielokrotnie tytuł utworu oraz słowa give me freedom of the spirit and the joys of the flesh („daj mi wolność ducha i rozkosze ciała”).
Drugi utwór płyty „South Horizon”, to mieszanka acid house i jazzu, Bowie uważał go za jego najbardziej ulubiony utwór z całej płyty. Do nagrania tego utworu został zaproszony długoletni współpracownik Bowiego, pianista Mike Garson.