Alfred błąka się po okolicy w poszukiwaniu Profesora. Trafia do odludnej wsi, do karczmy Chagala i Rebeki. Wkrótce zjawia się tu przemarznięty do szpiku kości Abronsius. Naukowiec od razu zauważa, że żydowska karczma udekorowana jest olbrzymią ilością czosnku, co – jego zdaniem – wskazuje na obecność wampirów w bezpośrednim otoczeniu. W dodatku chłopi z niesamowitym zapałem śpiewają pieśń na cześć tej rośliny. ("Czosnek"). Ale Chagal i mieszkańcy wioski nie chcą nic wiedzieć o podejrzeniach Abronsiusa. Wyczerpani podróżnicy postanawiają skorzystać z gościny karczmarza i idą do pokoju. (Proszę, Panowie). Po drodze Alfred dostrzega piękną, młodą kobietę w wannie: to Sara, córka Rebeki i Chagala, w której młody naukowiec od razu zakochuje się. Również Sara skłania się ku niemu – jest zupełnie inny od wszystkich miejscowych parobków. Jednak Chagal jest zaniepokojony, widząc, że młodzi wyraźnie mają się ku sobie. Przezornie zabija deskami drzwi do pokoju Sary. ("Piękna córka w domu"). Natomiast on sam nie ma żadnych zahamowań: kiedy Alfred i Sara marzą o sobie, zakrada się przez dziedziniec do Magdy. Tymczasem żona, Rebeka, śledzi go uzbrojona w kiełbasę salami. Przez pomyłkę ciosem trafia nie w niewiernego męża, a w Abronsiusa. ("Pierwszy raz").
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — Taniec wampirów · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.