Tego dnia w Krasowie-Częstkach zamordowano 257 osób. W gronie ofiar znalazło się 83 lub 89 dzieci poniżej 17. roku życia. Jerzy Smurzyński podaje, że z masakry ocalało 35 mieszkańców. Były to osoby, które w czasie pacyfikacji zdołały się ukryć, niepostrzeżenie dołączyły do furmanów opróżniających gospodarstwa, lub tego dnia przebywały poza wsią. Inne źródła szacują liczbę ocalałych na dwanaście lub dziewiętnaście osób.
Autorzy opracowania Wieś białostocka oskarża… podają, że podczas pacyfikacji zniszczeniu uległo 55 domów, 54 stodoły i 60 obór. Ponadto Niemcy zrabowali inwentarz żywy i majątek ruchomy, w tym 86 koni i 183 krowy. Nieco inne dane podaje natomiast Smurzyński. Powołując się na ustalenia ks. Kaczyńskiego, twierdzi, że Niemcy zniszczyli 53 domy, 52 stodoły i 62 obory oraz zrabowali 85 koni, 178 krów, jak również nieustaloną ilość nierogacizny i drobiu. W czasie pacyfikacji spalenia uniknęło tylko jedno gospodarstwo, należące do Kazimierza Krassowskiego. Część zagrabionego mienia rozdano miejscowym Niemcom, mniej wartościowe przedmioty sprzedano ludności miejscowej.