Duchowny ostrzegł wójta gminy Nowe Piekuty, Stanisława Olędzkiego, który wraz z rodziną ukrył się na parafii.
Przebieg pacyfikacji mały|Miejsce, w którym stała stodoła Stanisława Jankowskiego, gdzie spędzono mieszkańców wioski i przetrzymywano przed dokonaniem egzekucji thumb|Tablica w miejscu po stodole Stanisława Jankowskiego mały|Jedna z masowych mogił w Krasowie-Częstkach mały|Tablica z listą ofiar pacyfikacji 16 lipca we wsiach sąsiadujących z Krasowem-Częstkami pojawili się niemieccy żandarmi, którzy zażądali od miejscowych sołtysów dostarczenia podwód. Woźnicom polecono, aby następnego dnia o świcie stawili się z furmankami w Krasowie-Częstkach.
Akcja pacyfikacyjna rozpoczęła się w nocy z 16 na 17 lipca. W historiografii można natrafić na pogląd, że kierował nią komisarz powiatowy w Łomży, Karl von Groeben. Według świadków towarzyszyli mu mieli: komisarz gminny w Szepietowie – Thamm, jego zastępca Wilhelm Danke vel Danko, dowódca Gendarmerie Abteilung w Wysokiem Mazowieckiem – porucznik Goss, dowódca posterunku żandarmerii w Wysokiem Mazowieckiem – Bittmann, dowódca posterunku żandarmerii w Dąbrówce Kościelnej i Szepietowie – Boeniger, komisarze rolni w Szepietowie – Dubnitzky i Pohl. W pacyfikacji uczestniczyć miał również szef łomżyńskiego Gestapo, SS-Obersturmführer E. K. Ennulat.