na ostrzu).

Marynarze nazwali te wyładowania „ogniami świętego Elma” prawdopodobnie dlatego, że niegroźne zjawiska odczytywali jako wysłuchanie modlitw zanoszonych podczas burz do Boga za wstawiennictwem świętego. Według legendy bowiem święty Elmo miał nie bać się uderzających obok niego piorunów.

Same ognie św. Elma nie są groźne, ale duża ich intensywność świadczy o wysokiej różnicy potencjałów elektrycznych pomiędzy ziemią i warstwą chmur, co powinno być ostrzeżeniem dla obserwatora, że w każdej chwili gdzieś w okolicy może uderzyć piorun.

Ognie św. Elma występują także podczas przelotu samolotu przez naładowaną elektrostatycznie chmurę lub chmurę pyłów wydobywających się podczas erupcji wulkanu. Wtedy te ostre drobinki pyłu trą o krawędzie natarcia skrzydeł, powodując wyładowania elektrostatyczne, a także jasną poświatę.

Zobacz też

wyładowanie koronowe błędne ogniki meteorologia

Przypisy

Kategoria:Atmosferyczne zjawiska optyczne Kategoria:Elektryczność atmosferyczna Kategoria:Fizyka plazmy Kategoria:Meteorologia morska Kategoria:Folklor marynistyczny