W listopadzie 2004 r. testował dla zespołu Minardi na torze Misano we Włoszech. Swoimi wynikami zaimponował szefowi zespołu – Paulowi Stoddartowi, który 4 lutego 2005 r. ogłosił podpisanie z Austriakiem kontraktu na starty w sezonie 2005 Mistrzostw Świata Formuły 1. O decyzji zespołu Minardi zaważyło także wsparcie sponsorów Austriaka. Jego partnerem został Holender – Christijan Albers, który tylko w jednym wyścigu (z tych, które obydwaj ukończyli) finiszował na gorszej pozycji od niego.

Friesacher nie miał szans zdobyć punktów w normalnych warunkach, zdobył jednak trzy. Wszystko dzięki Grand Prix Stanów Zjednoczonych, gdzie siedem zespołów zaopatrywanych w opony przez firmę Michelin wycofało się jeszcze przed startem. W tej sytuacji Firesacher musiał tylko dojechać do mety (w rywalizacji pozostało tylko sześciu kierowców).

W lipcu Minardi zerwało z nim współpracę. Powodem był brak wsparcia ze strony dotychczasowych sponsorów, którzy przestali płacić zespołowi za miejsce dla swojego kierowcy (praktyka stosowane przez niektóre słabe zespoły). Jego następcą od Grand Prix Niemiec został Robert Doornbos.