Czcij ojca swego i matkę swoją Po śmierci męża wdowa (Kerri Kenney-Silver) musi wreszcie odpowiedzieć na pytanie synów-bliźniaków, dlaczego są Afroamerykanami, skoro oboje rodzice byli biali. Wyjaśnia im, że w młodości była dziennikarką i przy przeprowadzaniu wywiadów z celebrytami uprawiała z nimi seks. O ile dobrze pamięta, prawdziwym ojcem bliźniaków jest Arnold Schwarzenegger, dlatego są tacy wysocy. Aby chłopcy mogli poznać prawdziwego ojca, wynajmuje naśladującego go aktora (Oliver Platt). Lecz kiedy chłopcy już się zdążyli z nim zaprzyjaźnić, matka przypomina sobie, że ich ojcem wcale nie był Schwarzenegger, tylko Arsenio Hall, co wyjaśnia kolor skóry bliźniaków. Niestety, wynajęty aktor nie potrafi imitować Arsenia Halla, ale za to świetnie naśladuje Billa Cosby'ego. Chłopcy stwierdzają, że "prawdziwym ojcem nie jest ten, kto cię spłodził, ani ten kto się wychował, ale ten, kto potrafi naśladować aktora, który jest tej samej rasy, co inny aktor, który cię spłodził".