W ostatnim czasie życia wraz z rodziną zamieszkiwał w domach miejskich (blokach) przy rogatce Stryjskiej.
Na początku lipca 1932 jako podejrzany o dokonanie zamachu został Piotr Jaworowski, robotnik z Borysławia. Później aresztowany i oskarżony o zamordowanie Emiliana Czechowskiego został Roman Baranowski, członek UWO, student Politechniki Lwowskiej pochodzenia ukraińskiego. Wcześniej Baranowski w 1926 został skazany na karę 3 lat pozbawienia wolności za napad na ambulans pocztowy w Dolinie, po czym odbywał karę w ciężkim więzieniu. Od 20 czerwca 1929 współpracował z pkom. Czechowskim działając jako konfident Policji (w korespondencji podpisywał się jako „Zawadzki”, zaś Czechowski jako „Kola”), zaś na krótko przed zabójstwem policjanta miał oświadczyć radcy Iwachowowi, że zamierza zakończyć swoją współpracę z uwagi na nieotrzymywanie od Czechowskiego wynagrodzenia. Baranowski został rozpoznany przez bezpośredniego świadka, który widział zamach na pkom. Czechowskiego i zbiegającego z miejsca zdarzenia Baranowskiego, który podczas ucieczki zranił się w rękę. Dochodzenie w sprawie zabójstwa zostało ukończone 3 maja 1932, a akta śledztwa przekazano do prokuratury. Do śledztwa sądowego został wyznaczony sędzia ds. szczególnej wagi, Józef Skorzyński. 10 czerwca 1932 ponownie odtworzono wizję lokalną w miejscu zbrodni.