W 1863 towarzyszył 17-letniemu księciu Wilhelmowi duńskiemu w podróży do Grecji, gdzie Wilhelm został właśnie wybrany królem (jako Jerzy I Grecki). Następnie przez dwa lata pozostał w Atenach jako doradca młodego monarchy.
Wpływy Sponnecka na politykę Grecji stały się wkrótce tak wielkie, że rząd grecki zaczął patrzeć na niego krzywym okiem. W korespondencji z Aten z początku stycznia 1865 „Gazeta Lwowska” donosiła, że ministrowie greccy „nalegają na króla ze wszystkich stron żeby oddalił hrabiego Sponecka; ale król Jerzy oświadczył, że nie rozłączy się z hrabią, albo z nim razem wyjedzie z kraju.”„Gazeta Lwowska” 5 stycznia 1865, nr 4, str. 14
Krytycznie o tej szarej eminencji polityki greckiej pisał w 1865 roku amerykański dziennik „The New York Times”: „Grecki król Jerzy zdaje się być wyznawcą aforyzmu że 'tam gdzie jest wielu doradców tam jest mądrość'. W innych państwach konstytucyjnych suweren zadowala się zazwyczaj jednym doradcą politycznym, jednak w Helladzie, jak widać, monarcha musi mieć ich dwu - admirała Kanarisa, premiera, oraz hrabiego Sponnecka [...]. Nie ma wątpliwości, że ten dwugłowy system jest szkodliwy i nienormalny.