Przewidywały one w pierwszej fazie działań wejście w styczność z niemiecką pozycją umocnioną (Westwall – Linia Zygfryda) pomiędzy lasem i zachodnim krańcem Wogezów, i „ściśle ograniczoną” akcję przeciw wysuniętym elementom tej pozycji, a następnie, w rejonie na wschód od Saarbrücken próbę ataku na niemieckie umocnienia na szerszym froncie – co traktowano zresztą jedynie jako opcję. Plany te nie były znane ani polskiemu ani brytyjskiemu sojusznikowi Francuzów. Bezpośrednio po wybuchu wojny gen. Gamelin oparł się naciskom premiera Edouarda Daladiera, żeby podjąć natychmiastowe działania w celu zmniejszenia niemieckiej presji na Polskę, wyjaśniając 4 września sojusznikom brytyjskim, że nie zamierza marnować swych zasobów tylko po to, by sprawić wrażenie, że coś robi. Już wówczas przedstawił on plan metodycznej i uporządkowanej akcji wspartej silną artylerią, prowadzącej do rozpoznania walką Linii Zygfryda, ze szturmem w wyznaczonym dniu. Jeszcze 3 września proponował on użycie brytyjskiego lotnictwa stacjonującego we Francji w ramach (AASF) w atakach na niemiecką infrastrukturę, co zostało przyjęte z rezerwą, z uwagi na nieopłacalność oraz ryzyko dla ludności cywilnej, z apelem o ochronę której wystąpił 1 września prezydent USA Roosevelt.