Trzeci zarzut zajmuje w argumentacji Cycerona dużo miejsca. Uważa on (ustami Katona), że brak doświadczania rozkoszy zmysłowych to nie przekleństwo, lecz dar który odbiera ludziom to, co w młodości jest przyczyną najgorszych występków. Dążenie do rozkoszy prowadzi do gwałtów, molestowania i cudzołóstwa. Zamiast tego rodzaju wątpliwych atrakcji starcy mają do dyspozycji zupełnie inne przyjemności – kubek znakomitego wina, spokojna rozmowa z przyjaciółmi, odpoczynek w cieniu drzew czy przesiadywanie przy kominku w zimnych porach roku. Młodość nie pozwala oddawać się błogiej bezczynności i dostępnym starcom rozrywkom intelektualnym czy dociekaniom naukowym. Podaje przykład Gnejusza Newiusza, który w późnym wieku pisał powoli swoją Wojnę punicką.

Rozprawiając się z czwartym zarzutem polemizuje z tezą, że bliskość śmierci odbiera ludziom spokój ducha i paraliżuje lękiem każdą godzinę. Uważa za godnego litości każdego, kto przez wiele lat życia nie nauczył się gardzić śmiercią – która nie jest złem, a podnietą do działania, do prowadzenia aktywnego życia i niemarnotrawienia żadnej ze swoich minut. Podnosi, że umieramy codziennie starzejąc się, a zatem śmierć jest obecna z nami przez całe życie.