Multimatormaschine zastępowała od trzech do pięciu pracowników, jednak kosztowała tyle, ile samochód.

Myśl o kalkulatorze Kalkulatory w tamtych czasach, takie jak Burroughs, Odhner i Arithmometer, były duże, ciężkie i nieporęczne. Więc, choć rynek kalkulatorów wówczas rozkwitał, Herzstark uznał, że potrzebna jest maszyna licząca, która mieści się w kieszeni, przydatna m.in. dla majstrów budowlanych, architektów i celników. Zdawał sobie sprawę z utrudnień u tego typu użytkowników generowanych przez konieczność 10 kilometrowej marszruty do biura w celu wykonania obliczeń. Dostępne wówczas suwaki logarytmiczne nie były przydatne dla ich celów, gdyż nie pozwalały na realizowanie operacji dodawania i odejmowania.

Z tego powodu rozpoczął projektowanie kalkulatora w 1930 r. „od końca” – zaczął od wyglądu zewnętrznego i doświadczeń użytkowników. Uznał, że taka maszyna nie powinna być kostką lub suwakiem, lecz musi mieć kształt cylindra. Przy odpowiedniej miniaturyzacji możliwe będzie trzymanie go w jednej ręce i, zamiast używać klawiatury, ustawiać położone na bocznych ścianach cylindra suwaki w odpowiednich pozycjach drugą ręką, natomiast wynik może pojawiać się u góry.