on też miał być faktycznym autorem zwycięstwa w nocy 29 listopada. Pod Arsenałem panował nastrój iście rewolucyjny, nastrój wrzawy i zapału do walki, bezustannie rozlegały się bojowe okrzyki i nawoływania. Cywile zmieszali się z wojskiem. Wciąż pojawiały się nowe grupy ludzi pytających o broń. Od linii Wisły powstańcy byli odtąd „panami miasta”. Wszystkie ulice prowadzące do Arsenału były obwarowane, aczkolwiek – jak dodaje Maurycy Mochnacki – ogólne rezultaty wojskowe nocy listopadowej były nikłe, gdyż ograniczyły się jedynie do obrony Arsenału, natomiast ważne zadanie opanowania południowych obrzeży stolicy oraz pojmania lub zabicia wielkiego księcia nie zostało wykonane. Mimo to, w ocenie Tadeusza Łepkowskiego, zdobycie Arsenału i uzbrojenie ludu było punktem zwrotnym w dziejach nocy listopadowej. Początkowe wystąpienie o charakterze szlachecko-wojskowym przeobraziło się pod Arsenałem w zryw ludowy, co pozwoliło przechylić szalę zwycięstwa tego wieczora na stronę powstańców. Odtąd spiskowcy byli już tylko jednym z wielu elementów masowego ruchu przeciwko zaborcy.

mały|Feliks Nowosielski – jeden z głównych uczestników szturmu na Arsenał