Z informacjami od imigranta i agentury Mosadu operującej w granicach PRL-u, która została uruchomiona specjalnie w tej sprawie pion Szin Betu zajmujący się kontrwywiadem, ruszył na polowanie wrogiego agenta. Już w 1958 roku kontrwywiad zatrzymał pięć osób, w tym najbardziej podejrzanego pracownika sekcji obsługi logistycznej Wydziału Wsparcia Lucjana Leviego.
Wyrok Po aresztowaniu Leviego Sąd Okręgowy w Tel Awiwie, po odbyciu 112 posiedzeń, skazał go w procesie poszlakowym na 10 lat więzienia.
Niezbitych dowodów dostarczyły dopiero w 1959 roku francuskie służby kontrwywiadu DST. Pochodziły one od oficera Departamentu I Ministerstwa Spraw Wewnętrznych (wywiad zagraniczny) kapitana Władysława Mroza, który uciekł podczas wykonywania misji we Francji. Francuska DST pozwoliła nawet funkcjonariuszom Szin Betu przesłuchać kpt. Mroza w tajnym mieszkaniu w Paryżu. Po przedstawieniu niezbitych dowodów Levi przystał na współpracę z izraelskim kontrwywiadem, dzięki czemu znacznie zmniejszono mu karę więzienia. Po odbyciu kary w 1968 Lucjan Levi wyemigrował do Australii, gdzie wkrótce zmarł na raka.