Z pomocą przychodzi im koń, który jako jedyny z romskich zwierząt zna angielski.
Potem schronienie w piekarni zapewnia im tutejszy collie, znajomy Pułkownika. Wiedząc, że w takiej ilości rzucają się w oczy, dalmatyńczyki tarzają się w sadzy domu kominiarza, by udawać psy czarnej maści. W Wigilię Świętami Bożego Narodzenia po spoczynku w kościele psy są świadkami pożaru piekarni. Są też przerażone, gdy widzą Torturellę szukającą szczeniąt. Wyczerpane chowają w przejeżdżającej ciężarówce jadającej tego samego dnia do Londynu, dokładnie przy Regent’s Park, gdzie mieszkają Poczciwińscy. Tam perska kotka chcąc zemścić się na Torturelli za utopienie wszystkich jej kociąt, pomaga wejść dalmatyńczykom do domu de Monów, gdzie wspólne niszczą wszystkie nieopłacone wyroby futrzarskie Torturelli.
Dalmatyńczyki jednocząc ze swymi właścicielami, nianiami oraz Perditą. Okazuje się, że wśród adoptowanych szczeniąt znajdują szczenięta urodzone przez Perditę. Po upewnieniu się, że szczenięta są bez właścicieli Poczciwiński decyduje się na zakup wiejskiego domu, by pomieścić wszystkie. Kupuje on Czarci Dwór wystawiony przez de Monów zmuszonych wyjechać z Anglii przed długami, zaś Złoczyńscy trafili do więzienia za pobicie komornika, gdy ten chciał im zarekwirować telewizor.